Reprezentacja

Published on 19 listopada, 2025 | by admin

Polacy jednak w drugim koszyku

Choć poniedziałkowe mecze ułożyły się po myśli Polaków, to niestety wtorkowe boje nie ułożyły się po naszej myśli. Biało-Czerwoni wylądowali w drugim koszyku, przez co trafią na teoretycznie mocniejszego od siebie rywala w potencjalnym finale.

By znaleźć się w pierwszym koszyku i w ewentualnym finale barażu zagrać z potencjalnie słabszym od siebie rywalem musiały się wydarzyć cztery rzeczy. Dwie z nich, które były do osiągnięcia w poniedziałek, zostały osiągnięte. Chodzi tu o zwycięstwo podopiecznych Jana Urbana z Holandią i zwycięstwo Niemców nad Słowakami. 

Kolejne dwie składowe, które były niezbędne do naszego szczęścia, to zwycięstwo Austrii z Bośnia i Danii ze Szkocją. Można było na nie liczyć, ponieważ wygrać musieli liderzy grup, którzy przypieczętowali by w ten sposób swój bezpośredni awans na turniej finałowy. Tak się jednak nie stało. 

Szkoci szybko objęli prowadzenie po fenomenalnym golu przewrotką Scotta McTominaya. Na wyrównanie trzeba było trochę poczekać, jednak ku uciesze polskich fanów pomógł… Szymon Marciniak. Sędzia tych zawodów dostrzegł się faulu na granicy pola karnego, ale po obejrzeniu zapisu VAR przyznał jedenastkę, a tę na gola zamienił Rasmus Hojlund. Chwilę później niestety wyrzucił z boiska za drugą żółtą kartkę Duńczyka i sprawa ich zwycięstwa się skomplikowała.  W 80. minucie nadzieje osłabły, ponieważ Szkoci zdobyli bramkę za sprawą Lawrence’a Shanklanda. Chwilę później grający w 10. Duńczycy doprowadzili do remisu dzięki golowi Patrika Dorgu. Później 2 gole decydujące strzelili jednak Szkoci, co zabrało Polsce pierwszy koszyk.

Bez znaczenia był więc drugi mecz, w którym wynik również nie był po naszej myśli – Austriacy zremisowali z Bośnią i Hercegowiną. 

źródło: kibice.net

Tags: ,


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv