Published on 6 października, 2026 | by admin

Bośnia i Hercegowina 1-0 Polska

Reprezentacja Polski prowadzona przez Jana Urbana przegrała 0-1 (0-0) w meczu 4. kolejki grupy 4 dywizji B Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną. Bramkę dla gospodarzy zdobył z rzutu karnego Ivan Bašić. W następnym spotkaniu Polska zagra z Rumunią (14 listopada, 20:45, Bukareszt).

W pierwszych minutach poniedziałkowej rywalizacji Bośnia i Hercegowina starała się przejąć inicjatywę. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili wykreować dogodnych okazji do strzelenia gola. “Biało-czerwoni” umiejętnie bronili własnego pola karnego i czasami wyprowadzali kontrataki. W 15. minucie Zinedin Smajlović wbiegł w “szesnastkę” gości i zdecydował się na mocne uderzenie. Na szczęście dla Polski strzał nie był celny. Przyjezdni odpowiedzieli za sprawą stałego fragmentu gry. Futbolówka po rzucie rożnym poleciała do Jana Bednarka. Piłka minęła w sporej odległości bramkę miejscowych. Podopieczni Jana Urbana starali się przeprowadzać ataki lewym skrzydłem, ale często brakowało dokładności podczas podań wzdłuż linii końcowej. Z tymi próbami radziła sobie defensywa gospodarzy. W 23. minucie bardzo niebezpiecznie było pod bramką Marcina Bułki. Ermin Mahmić dośrodkował futbolówkę w “szesnastkę”, a tam szczęśliwie interweniował Jakub Kiwior. Stoper Porto wykonał wślizg, a następnie skuteczną paradą popisał się golkiper przyjezdnych.

Kolejno Tarik Muharemović starał się pokonać polskiego bramkarza za sprawą uderzenia z powietrza. Piłka poleciała wysoko nad poprzeczką. Następnie Przemysław Frankowski pokusił się na strzał sprzed pola karnego, lecz udaną interwencją popisał się Martin Zlomislić. Pod koniec drugiego kwadransa gry z ostrego kąta uderzył Nicola Zalewski, ale piłka trafiła jedynie w boczną siatkę. W 39. minucie, po sprytnie rozegranym rzucie wolnym, Mahmić strzelił mocno obok bramki. Chwilę przed przerwą Wiktor Nowak odebrał futbolówkę na własnej połowie. “Biało-czerwoni” wyprowadzili groźny kontratak, który zakończył się celnym uderzeniem zawodnika Slavii Praga. Następnie Nowak zagrał kapitalnie do Karola Świderskiego. Napastnik starał się “na raty” pokonać bramkarza gospodarzy. Ostatecznie dograł do niepilnowanego Sebastiana Szymańskiego. Pomocnik Rennes strzelił celnie, ale defensor miejscowych zdołał wybić piłkę niemal z linii bramkowej.

W 48. minucie do siatki Polski trafił Haris Tabaković. Na szczęście trafienie nie zostało uznane za sprawą spalonego. Gospodarze starali się wykorzystać moment, gdy grali w przewadze jednego zawodnika. Za linią boczną boiska czekał na wejście Świderski, który był opatrywany po nieodgwizdanym przewinieniu Tabakovicia. W 54. minucie Frankowski uderzył z około 15. metra. Futbolówka “dokręcała” się do bramki, ale ostatecznie opuściła pole gry. Następnie Benjamin Tahirović pokusił się na strzał z powietrza, lecz piłka poleciała wysoko nad poprzeczką. Przyjezdni odpowiedzieli chwilę później za sprawą kolejnego uderzenia sprzed “szesnastki” Frankowskiego. Tym razem skutecznie interweniował defensor gospodarzy. Kolejno po rzucie rożnym Bednarek starał się pokonać Zlomislicia. Futbolówka poleciała nad poprzeczką.

Aktywny również był Mateusz Żukowski. Napastnik próbował brać ciężar gry na siebie i często skutecznie zgrywał piłki do kolegów z zespołu. Pod koniec przedostatniego kwadransa poniedziałkowej rywalizacji oddał niecelne uderzenie. Następnie mocniej zabiły serca polskich kibiców, gdyż analizowana była sytuacja z potencjalnym rzutem karnym dla gospodarzy. Na szczęście dla przyjezdnych “jedenastka” nie została podyktowana, bo zawodnik Bośni i Hercegowiny był na spalonym. Chwilę później miejscowi dopięli swego. Bednarek sfaulował w polu karnym gracza drużyny przeciwnej i sędzia odgwizdał przewinienie. Do piłki podszedł Ivan Bašić i precyzyjnym strzałem pokonał Bułkę. Polska ruszyła do odrabiania strat. Sprzed pola karnego uderzył Piotr Zieliński, lecz jego próba nie była celna.

źródło: 90minut.pl

Tags: , , ,


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv