Published on 27 listopada, 2019 | by admin

Weekendowe relacje z trybun – 22-25.11.2019

Wraz ze spadającymi temperaturami spada również frekwencja na meczach ekstraklasy. W ostatnim tygodniu tylko na jednym stadionie pojawiło się więcej niż 10 tys. fanów. Jeszcze do niedawna nikt nie spodziewałby się, że tym stadionem będzie Wrocław, ale w obecnych rozgrywkach fani WKS-u zdecydowanie liczniej wspierają swój zespół i stąd ponad 13 tys. widzów na meczu z Wisłą Kraków, było najlepszym wynikiem kolejki. Zdecydowanie słabiej prezentuje się frekwencja w Poznaniu (8241), Zabrzu (8201), czy Gdańsku (7674), o pozostałych stadionach nie wspominając.

Najliczniej na wyjazdowym szlaku w 906 osób stawili się ełkaesiacy w Gdańsku. Lechici na meczu z Piastem zaprezentowali kalendarzową oprawę z hasłem „Codziennie odliczamy dni do naszego święta”, z wykorzystaniem pirotechniki. W niższych ligach ultrasował GKS Katowice, Warta Poznań oraz Sparta Brodnica.

Oprawę chcieli także przygotować fani Stomilu, ale plany ultrasów z Olsztyna pokrzyżowała policja, która za przyzwoleniem klubowych działaczy, przeprowadziła „skuteczną interwencję”. Poniżej prezentujemy oświadczenie grup kibicowskich Stomilu ws. zajść przy okazji meczu z Radomiakiem:

„W nawiązaniu do wydarzeń z wczorajszego [24 listopada – red.] spotkania, nie możemy milczeć i pozostawić tej sytuacji bez wyjaśnień. Podczas meczu Stomilu z Radomiakiem byliśmy świadkami „popisu” ze strony armii białych kasków, którzy przy porozumieniu z naszym klubem, zepsuli nasze święto. Nerwową atmosferę „stróże prawa” tworzyli już na kilka dni przed spotkaniem, wizytując klub i próbując wymóc na włodarzach klubu doprowadzenie do konfliktu z własnymi kibicami!

Budziło to w nas pewne podejrzenia, lecz postanowiliśmy, że w żaden sposób nie wpłynie to na nasze plany. Nadeszła niedziela, dzień meczowy, a stadion zamienił się w obszar wojny. Dosłownie. Oddziały prewencji w pełnym rynsztunku, kamery, psy tropiące, mikrofony kierunkowe. Osoby odwiedzające stadion, nawet przy najbardziej gorących pojedynkach miały problem, by przypomnieć sobie aż tak daleko idące środki mające „zabezpieczyć” imprezę masową. Sugestywnie na wyobraźnie działały również stojące przy płocie stadionu więźniarki, jakby przygotowane na zatrzymania…

Oczywiście, od rana przeszukiwano wszystkie pomieszczenia w klubie, nie omijając naszego „kantorka” i stoiska z gadżetami, gdzie wesoło hasał pies tropiący, ku zdziwieniu wszystkich obecnych smutnych panów, niczego nie znajdując. Na bramach wejściowych oczywiście problem z wniesieniem oprawy, ostatecznie jednak ochrona wpuściła wszystkie elementy oprawy na stadion, co powoduje tym większą konsternację w naszych szeregach, patrząc na późniejsze wydarzenia. Wszystkie wydarzenia niedzielnego popołudnia, spowodowały, że na nasze trybuny wchodzimy z opóźnieniem.

Pierwsza połowa jeszcze nie zapowiadała skandalu, jaki wydarzył się w przerwie tego spotkania. Zgodnie z planem na płocie wylądował transparent, który miał być częścią oprawy – obchodów 25-lecia jednej z grup kibicowskich Stomilu. W tym momencie wszystkie wspomniane oddziały prewencji znajdujące się w okolicach stadionu, a nie zabezpieczające sektora gości, ruszyły w kierunku trybuny krytej. Wszystko to tylko dlatego, że któryś z dowódców ubzdurał sobie zagrożenie w postaci odpalenia pirotechniki na trybunach. Po co więc przeszukiwano od świtu cały stadion? Skoro nawet, gdy nic nie znaleziono, policja wraz z ochroną postanowiły wejść na trybuny, potem chełpiąc się, iż zapobieżono odpaleniu pirotechniki.

Interwencja służb mundurowych dotknęła również najmłodszych kibiców, którym nie pozwolono skorzystać ze stadionowych toalet. Warto też wspomnieć o bezpodstawnym użyciu gazu przez pracowników ochrony, szturmujących wejścia na trybunę krytą! Nie można tu pominąć faktu, że interwencja policji i ochrony mogła spowodować jedynie zagrożenie i doprowadzić do paniki na trybunach oraz tratowania się ludzi! Kłóci się to jednoznacznie z misją policji podczas imprezy masowej.

W związku z tymi wydarzeniami, oczekujemy na oficjalną odpowiedź ze strony klubu, która to będzie zawierała informację kto i na jakiej podstawie podjął decyzję o wpuszczeniu policji na stadion? Oczekujemy, że osoby odpowiedzialne za wczorajsze wydarzenia poniosą konsekwencje.
Grupy kibicowskie Stomilu Olsztyn.”

Policja tymczasem tłumaczy, że dzięki interwencji zatrzymała m.in. dwie osoby za takie wykroczenie jak zakrywanie twarzy, kolejną poszukiwaną przez sąd, jedną z zakazem wchodzenia na imprezy masowe, a także wystawiła mandat w wysokości tysiąca złotych za nie wystawianie paragonów za sprzedany towar przez jeden z podmiotów gospodarczych działających na terenie stadionu.

Ekstraklasa:

Lechia Gdańsk – ŁKS Łódź (906).
Liczny wyjazd łodzian do Gdańska, gdzie stawiło się 906 kibiców, w tym 220 fanów Zawiszy. Na trybunach w Gdańsku słaba frekwencja, na poziomie 7,5 tys.

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków (560).
Wiślacy na tym wyjeździe mogli liczyć na liczne wsparcie ze strony Ruchu. W sektorze gości zasiadło 560 fanów, którzy wywiesili kilka flag. Wiślacy wywiesili transparent „W sporze Wisła vs Wisła może stracić tylko Wisła”. Śląsk wspierany przez Slezskiego Opava oraz Motor. Na trybunach łącznie ok. 13 tys. widzów. Przez całe spotkanie nie brakowało wzajemnych uprzejmości.

Korona Kielce – Raków Częstochowa (372).
Raków dobrze przyzwyczajony do wyjazdów w tej rundzie, wszak nawet mecze w roli gospodarza rozgrywają na wyjazdach. Do Kielc ekipa z Częstochowy przyjechała w 372 osoby, w tym Chemik Kędzierzyn (18) oraz Stomil (1). W sektorze gości wywiesili sześć flag. Korona ze skromnym młynem.

Jagiellonia Białystok – Arka Gdynia (160).
Słaba frekwencja na stadionie w Białymstoku, zarówno w młynie, jak i na całym stadionie. Gospodarze wywiesili transparent poświęcony kibicowi, który ucierpiał podczas wyjazdowego meczu w Gliwicach. Ponadto wywiesili transa „Jeden herb na stulecie Jagiellonii”. Arkowcy w ok. 160 osób z sześcioma flagami.

Lech Poznań – Piast Gliwice (160).
Poznaniacy na meczu zaprezentowali oprawę składającą się z transparentu „Codziennie odliczamy dni do naszego święta”, malowanych sektorówek przedstawiających zamaskowanych kibiców Lecha, sektorówek przewijanych w formie kalendarza, szarf oraz pirotechniki. Gliwiczanie wspierani przez GKS Jastrzębie przyjechali w ok. 160 osób z czterema flagami.

Górnik Zabrze – Wisła Płock (61).
Skromna delegacja z Płocka zawitała na piątkowy mecz swojego klubu do Zabrza. W sektorze gości wywiesili tylko jedno małe płótno. Górnika wyraźnie mniej niż na wcześniejszych meczach – niewiele pona 8 tys.

Cracovia – Zagłębie Lubin (40).
Na trybunach frekwencja ok. 7 tys. widzów, ale liczba Pasów w młynie, podczas poniedziałkowego spotkania bardzo słaba. Wywiesili transparent dla jednego z kibiców. Zagłębie transportem kołowym przyjechało w 40 osób z jedną flagą.

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (-).
Spotkanie rozgrywane bez kibiców gości, bowiem w Szczecinie na czas budowy nowego stadionu, nie ma sektora dla przyjezdnych. Frekwencja na meczu mniejsza niż liczba miejsc na trybunach – tylko 3739 widzów, którzy mieli okazję świętować zwycięstwo.

I liga:

Stomil Olsztyn – Radomiak Radom ().
Stomilowcy na tym meczu zaprezentowali oprawę, ale spotkanie zostanie zapamiętane głównie ze względu na to, co następnie zaczęli wyprawiać funkcjonariusze, którzy przeprowadzili interwencję, w postaci gazowania i pałowania kibiców. Stomilowcy wydali w tej sprawie oświadczenie. Kibice Radomiaka, wspierani przez Legię w dobrej liczbie stawili się w sektorze gości.

Termalika Nieciecza – Chrorby Głogów (50).
Chrobry z jedną flagą.

Niższe ligi:

Legionovia Legionowo – Stal Rzeszów (75).

Lech II Poznań – Górnik Łęczna (42).
Górnicy wspierani przez Chełmiankę (10) stawili się we Wronkach w 42 os. z jedną flagą.

GKS Katowice – Gryf Wejherowo (0).
Katowiczanie zaprezentowali oprawę składającą się z pasów materiału, mini sektorówki, transparentu „Łączy nas wiele złego i ch… wam do tego” oraz pirotechniki. Na tym meczu wystawili znacznie liczniejszy niż zazwyczaj młyn.

źródło: legionisci.com

Tags: , , , ,


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv