Sezon 2014/2015

Published on Luty 17th, 2015 | by admin

Weekendowe relacje z trybun – 13-15.02.2015

Przed rozpoczęciem rundy rewanżowej Komisja Ligi anulowała czterem klubom zakazy wyjazdowe, dzięki czemu m.in. lechici mogli w pierwszej tegorocznej kolejce pojechać do Szczecina. Na wszystkich stadionach kibice wywiesili transparenty skierowane do Ekstraklasy S.A. – „Biszof, Animucki, Mrowiec – nic o nas bez nas”.

Najciekawiej zapowiadał się mecz Legii z Jagiellonią, ze względu na zeszłoroczne awantury na trybunach i fakt, że legioniści mają jeszcze w zanadrzu sporo białostockich płócien. Przypomnieli sobie o tym fakcie ekstraklasa, wojewoda i policja, ale ostatecznie mecz rozegrany został z udziałem fanów obu drużyn, a jedynie powiększono sektor buforowy przy sektorze gości i znacznie zwiększono ochronę. Jagiellonia nie wykorzystała przyznanej jej puli biletów i tym razem, gdy legioniści wywiesili kolejne dwie żółto-czerwone flagi do góry kołami, zamiast szarpać ogrodzenie, wywiesili transparent „Boso, ale w ostrogach”. Jak słusznie zauważyli warszawiacy, bardziej pasowałby tytuł innej książki Grzesiuka: „Na marginesie życia” 😉

Podczas pierwszych meczów w rundzie rewanżowej oprawę przygotowała tylko Pogoń Szczecin. Legioniści prezentując „pozdrowienia” dla wojewody Kozłowskiego odpalili kilka rac. Cztery dni wcześniej podczas pierwszego meczu 1/4 finału Pucharu Polski zarówno legioniści, jak i fani Śląska odpalili piro.

Ekstraklasa:

Lechia Gdańsk 1-0 Wisła Kraków ().
Na meczu przyjaźni pojawiło się łącznie niespełna 15 tysięcy kibiców. Gospodarze na trybunach wywiesili transparent „Biszof, Animucki, Mrowiec – nic o nas bez nas”, a także płótno poświęcone Sebastianowi Mili, który wrócił do ich klubu – „Seba witaj w domu”.

Legia Warszawa 1-3 Jagiellonia Białystok (800).
Przed meczem długo nie było wiadomo, czy spotkanie odbędzie się przy otwartych trybunach i czy wpuszczeni zostaną przyjezdni. Ostatecznie na meczu pojawiło się 20,6 tysiąca kibiców, w tym około 800 przyjezdnych (nie wykorzystali przyznanej im puli biletów). Fani Legii na trybunach wywiesili płótno skierowane do Ekstraklasy S.A. – „Biszof, Animucki, Mrowiec – Nic o nas bez nas!”, a także całe mnóstwo transparentów pod adresem wojewody Kozłowskiego: „Kozłowski kto podpalił most racą?” , „Kozłowski cw.., Kozłowski kut…, niedługo zamkniesz boisko w A-klasie”, „Kozłowski – życiowy nieudacznik!” i „Kozłowski – przez ciebie palimy za sobą mosty”. Spora część repertuaru legionistów poświęcona była „nieudacznikowi”, jemu także dedykowano jedną z pieśni, gdy na Żylecie odpalonych zostało pięć rac. Fani z Łazienkowskiej wywiesili do góry kołami dwie zdobyte flagi Jagiellonii, ale przyjezdni, mimo zachęty ze strony Legii – „Chodźcie po flagi, jak macie trochę odwagi” – nie podjęli rękawicy. Zamiast tego, wywiesili transparent „Boso, ale w ostrogach”. W dopingu z obu stron sporo „uprzejmości”. Z racji korzystnego wyniku, doping „Jagi” na dobrym poziomie.

Cracovia 1-1 Śląsk Wrocław (750).
Wrocławianie wykupili komplet, 750 wejściówek na wyjazdowy mecz z Cracovią. W sektorze gości stawiło się 230 wiślaków oraz 4 kibiców Ferencvarosu Budapeszt. 20 fanów Śląska na stadion nie weszło i obejrzało go w pubie Wisły. Przyjezdni ze słabym dopingiem. Łącznie na trybunach pojawiło się ponad 8 tysięcy kibiców.

Ruch Chorzów 2-0 Piast Gliwice (500).
Na pierwszym wiosennym meczu Ruchu z Piastem pojawiło się na trybunach 6650 kibiców, w tym 500 kibiców gości. Piast przyjechał do Chorzowa pociągiem. Przyjezdni wywiesili oprócz kilku swoich flag, transparent „Do Ekstraklasy SA i Komisji Ligi: Biszof, Animucki, Wandzel, Mrowiec. Nic o nas – bez nas”. Przyjezdni z dobrym dopingiem mimo niekorzystnego wyniku.

Pogoń Szczecin 1-1 Lech Poznań (470).
Kilka dni przed meczem lechitom odwieszono zakaz wyjazdowy i do Szczecina mogli pojechać. „Portowcy” na meczu zaprezentowali pasy materiału tworzące panoramę miasta oraz malowany transparent „Zabiorę cię tam, gdzie granatowo bordowy świat”. Lechici przyjechali w skromnej liczbie jak na swoje możliwości. Było ich 470 z dobrym oflagowaniem.

Górnik Zabrze 1-1 Korona Kielce (80).
W Zabrzu na razie nic się nie zmienia – stadion nadal otwarty na 3 tysiące osób, więc komplet na meczu z Koroną nie dziwił. Korona przyjechała do Zabrza i dzięki uprzejmości Górnika w 80 osób zasiadła na sektorze gospodarzy, gdzie wywiesili dwie flagi. Zabrzanie wywiesili transparent „Biszof Animucki Mrowiec Nic o nas bez nas!”. Ponadto wywiesili transparent dla swoich przyjaciół z Dębicy – „Wisłoka nigdy nie zginie”.

GKS Bełchatów 1-2 Podbeskidzie Bielsko-Biała ().
Bełchatowianie, jak pozostałe ekipy, wywiesili transparent skierowany do Ekstraklasy S.A. Ich młyn na meczu z TSP był dość skromny. Machali paroma flagami na kiju i zaprezentowali kilka transów na dwóch kijach. W sektorze gości skromna grupa przyjezdnych z jedną flagą „TSP On Tour”.

Zawisza Bydgoszcz – Górnik Łęczna (-).
Na trybunach w Bydgoszczy nie zmienia się nic. W przerwie zimowej fani „Zetki” przygotowali na terenie stadionu nagrobki dla swoich zawodników oraz właściciela klubu. Na trybunach na meczu z Górnikiem pojawiło się kilkaset osób.

Puchar Polski:

Śląsk Wrocław 1-1 Legia Warszawa (900).
Na pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski, rozgrywanym w czwartek, na trybunach pojawiło się 15 tysięcy kibiców, w tym 900 fanów z Łazienkowskiej. Legioniści na początku spotkania zaprezentowali pokaz pirotechniczny. Chwilę później gospodarze zaprezentowali choreografię, na którą składały się średnio wyraźny transparent „W ukochanym kolorze wszystko na tym sektorze”, sektorówka w kształcie koszulki „WKS Śląsk Wrocław” oraz 30 rac, kilkanaście ogni wrocławskich i petardy.

Inne dyscypliny:

Koszykówka: Stal Ostrów Wlkp. – Legia Warszawa
Na meczu rozgrywanym w Walentynki, gospodarze zaprezentowali transparent „Przepraszam Cię kochanie, Stal na pierwszym planie”, który uzupełniły sektorówka i flagi na kiju. Po meczu Stalowcy odpalili jeden ogień wrocławski pod malowaną sektorówką.

Wyjazd tygodnia: 800 kibiców Jagiellonii w Warszawie
Oprawa tygodnia: Choreo Pogoni na meczu z Lechem

źródło: legionisci.com

Tags: ,


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv