Aktualności

Published on Kwiecień 16th, 2016 | by admin

Socios Górnik pisze do prezesa Marka Pałusa

Szanowny Panie Prezesie.
Z ogromnym zaskoczeniem przyjęliśmy Pana wywiad z 13 kwietnia, który ukazał się na portalu Roosevelta81.pl. Rzeczy, o których Pan w nim wspomniał świadczą nie tylko o braku znajomości funkcjonowania Socios, ale dodatkowo mijają się z prawdą. Nie jest to pierwszy raz, gdy z Pana ust padają dziwne tezy ocierające się o… nieprawdę. Budzi to nasz ogromny niepokój, jako kibiców klubu, którym Pan kieruje.

Prawdą jest, że od czasu do czasu Pan, czy Prezes Heryszek, spotkacie się przy okazji z Prezesem Socios Markiem Krupą i wymienicie poglądy. Jednak są to raczej rozmowy o charakterze prywatnym. Statut naszego stowarzyszenia, który dostarczyliśmy na samym początku Pana pracy w klubie, wyraźnie mówi, że stowarzyszenie Socios Górnik jest reprezentowane przez przynajmniej dwóch członków zarządu. Wyjątek od tej sytuacji stanowi fakt, gdy na spotkania robocze zarząd deleguje innych członków zaangażowanych w rozwój i prowadzenie Stowarzyszenia. W żadnej z opisanych przez Pana sytuacji tak nie było, gdyż spotkania o których Pan mówi, były zwykle dziełem przypadku a nie planowanymi rozmowami. Dodatkowo pan Krupa w swej pracy zobligowany jest do wykonywania obowiązków służbowych, a nie dyskutowania z innym pracownikiem MOSiR na tematy nie związane z tą firmą. Podtrzymujemy zdanie, że ostatnie formalne spotkanie w Pana obecności odbyło się pod koniec zeszłego roku. W międzyczasie zapewniał Pan Marka Krupę o chęci zorganizowania oficjalnego spotkania/spotkań, ale jak zwykle nic z tych obietnic nie wyniknęło.

Jesteśmy tym bardziej zdziwieni tezą, jakoby po każdym spotkaniu chcielibyśmy robić konferencje prasowe w świetle kamer. To nieprawda! Owszem – zawsze informowaliśmy i będziemy informować społeczność Socios o najważniejszych kwestiach poruszonych na każdym spotkaniu (i nie tylko w klubie), ale nigdy nie robiliśmy z tego „show” i nigdy po wspólnym spotkaniu nie miała miejsca żadna konferencja prasowa. Swoją drogą, dziwi nas fakt, że w tak utytułowanym klubie, o tak dużej rzeszy kibiców, słowa demokracja i transparentność wywołują ciągle tak wielki lęk. To zaś nie budzi naszego (ale i jak widać potencjalnych sponsorów) zaufania wobec Pana i pozostałych organów korporacyjnych.

Przypominamy jednocześnie, że jedyną konferencją o jakiej kiedykolwiek była mowa za Pana kadencji, a obiecał nam ją Pan sam osobiście, miała być ta, towarzysząca uroczystemu przekazaniu do klubu sprzętu dla grup młodzieżowych. Ostatecznie wycofał się Pan z tej deklaracji, podobnie jak wycofuje się pan z wielu innych.

Wspomina Pan o dialogu z kibicami. Jeżeli on funkcjonuje, to dlaczego pomijana w nim jest społeczność kibiców skupiona wokół Socios Górnik? Od momentu, gdy został Pan prezesem, współpraca między klubem, a największym oficjalnie zarejestrowanym stowarzyszeniem kibicowskim w Polsce, nie ruszyła nawet o ćwierć kroku. To wszystko w momencie, gdy dwa miesiące temu 500 km od Zabrza powstało stowarzyszenie Socios Stomil, przyjęte przez tamtejszego Prezydenta miasta oraz przez władze klubu dużo bardziej serdecznie. Przy ogromnym wsparciu klubu w promocję Socios Stomil zaangażowani są piłkarze, pracownicy, legendy, media, a stowarzyszenie podpisuje lada dzień umowę partnerską. Wobec tego, czy nie jest Panu wstyd mydlić oczy o współpracy z kibicami? Nie słowa o dialogu, a czyny Panie Prezesie! A tych wymiernych, w naszej ocenie, na Pana koncie jest mało. Zarówno na płaszczyźnie kibicowskiej, jak i sportowej, co widać po aktualnym miejscu naszej drużyny w tabeli.

Zamiast udzielać tak kontrowersyjnych wywiadów, polecamy Panu skupić się na ratowaniu ligi dla Górnika. Jak widać Pana niemalże wszystkie publiczne wypowiedzi nie prowadzą do niczego dobrego, wprowadzając tylko zamieszenie i ogromne poruszenie wśród wszystkich grup kibicowskich naszego klubu. A tego w obecnej sytuacji Górnikowi nie potrzeba. Tu potrzebny jest spokój i rozwaga. Może tak działa się w innych dyscyplinach sportowych, w których porusza się Pan o wiele sprawniej, ale z pewnością nie da się tak działać w najbardziej utytułowanym klubie w naszym kraju. Przypominamy, że pracuje pan w Górniku Zabrze i na Panu oraz wszystkich właścicielach spoczywa obowiązek jak najlepszego prowadzenia klubu. I za to, a nie za słowa i obietnice kibice będą Państwa oceniać.

Przełkniemy publiczne wypowiedzi o Socios, oceny naszej działalności na rzecz klubu, sugestii o recenzowaniu działań klubu, o utrzymywaniu kontuzjowanych piłkarzy przez ZUS, o wystarczającej frekwencji na poziomie kilku tysięcy, jednak spadku z ligi Panu oraz podmiotom korporacyjnym już nie zapomnimy. Tym bardziej, że od 1,5 roku przychodzimy do Was z pomysłem, który przy wspólnym zaangażowaniu może wesprzeć w postawieniu Górnika na nogi i mógłby pomóc w uniknięciu sytuacji sportowej i finansowej w jakiej klub się obecnie znajduje.

Mimo wszystko, byliśmy, jesteśmy i będziemy z Górnikiem, działamy Razem dla Górnika i jeżeli Pan czy ktokolwiek inny chce się oficjalnie spotkać z delegacją Socios, to jesteśmy do dyspozycji dla Państwa o każdej porze. Dla pewności – obiecujemy, że nie będziemy organizowali konferencji prasowej po spotkaniu.

W tej trudnej walce sugerujemy Panu również więcej zdecydowania, bo tylko ono może uratować Górnika. Jeżeli będzie Pan działał tak jak z wyrażaniem swoich tez, poglądów i obietnic, z których potem się Pan wycofuje, to niestety nie wróżymy Górnikowi utrzymania. Proszę pracować, a my – jeżeli nie będziemy wywoływani przez Pana do tablicy takimi wypowiedziami – będziemy starali się robić to co robimy do tej pory, skupiać wszelkie swoje działania na wsparciu i promocji klubu. Życzymy powodzenia, a do ocen Pana i pozostałych osób decydujących o wszelkich aspektach funkcjonowania klubu, wrócimy po sezonie.

Oby jeszcze w Ekstraklasie – czego Panu, sobie i wszystkim kibicom Górnika jeszcze raz gorąco życzymy.

Zarząd stowarzyszenia Socios Górnik.

Tags: , , ,


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv