Aktualności

Published on Wrzesień 4th, 2013 | by admin

Policjanci zaatakowali kibiców Hutnika Warszawa!

Dantejskie sceny po meczu w lidze okręgowej. Wracający przez las ze spotkania, kibice Hutnika Warszawa byli upokarzani i bici przez policjantów. Poszkodowani zapowiadają walkę przed sądem.

O sprawie poinformował serwis niezalezna.pl, publikując drastyczne relacje fanów. W sobotę kilkudziesięciu sympatyków Hutnika udała się na stadion w Wólce Mlądzkiej (pod Otwockiem); część komunikacją miejską, a część własnymi samochodami.

Reklama: Futbol najlepszy na wszystko. Pigułki z apteki kibica

Mecz na niewielkich trybunach przebiegł w wesołej atmosferze, nie doszło do żadnych ekscesów, a kibice bawili się dopingując piłkarzy. Dość powiedzieć, że po ostatnim gwizdku prezes Vulcanu podziękował przyjezdnym za stworzenie sympatycznej atmosfery. Wkrótce potem kibice udali się do domów. Ci którzy wracali komunikacją miejską zostali zaatakowani przez policjantów.

„W grupie 12 osób (7 małolatów i 5 dorosłych) wracaliśmy tą samą drogą, co przyszliśmy. W środku lasu jesteśmy zatrzymani przez policje. Kazali nam się zatrzymać, a po zatrzymaniu się momentalnie wybiegli (około 25/30 wąsów)” – relacjonują fani; najgorsze miało jednak nastąpić.

„(policjant – dop. red.) podszedł do dwóch małolatów (16 lat) i uderzył ich pałką w miejsca intymne, a po chwili kazał im się rozebrać do naga. Małolaci rozebrali się do majtek”. Na tym jednak nie koniec. Policjant kazał im rozbierać się do naga. „Chłopaki skrępowani tą całą sytuacją, nie chcieli ściągnąć majtek, po czym jeden wąs uderzył jednego z nich w nogę. Przerażeni tą sytuacją ściągnęli majtki, a on kazał im robić przysiady. Gdy nic nie znaleźli przy nich, to mogli w końcu się ubrać.” Ponadto funkcjonariusze mieli kibiców szczuć psem, a na pytanie po co zostali zatrzymani, odpowiedzieli… pałkami policyjnymi, teleskopowymi a nawet paralizatorem. Wszystko trwało kilkadziesiąt minut, po czym dwóch fanów zostało zatrzymanych, a reszta puszczono wolno.

Sprawa zakończy się w sądzie. – To nie są ślady po próbach obezwładnienia przez policjantów. Ten mężczyzna był bity. Także po twarzy, a tego już nie da się wytłumaczyć rzekomym stawianiem oporu – tłumaczy mecenas Dominika Daniluk. – Na pewno, nie zgodzimy się na tryb przyspieszony. Podczas sądowych rozpraw będzie chcieli usłyszeć uzasadnienie tak brutalnej akcji policji. Poza tym sami zastanawiamy się nad złożeniem doniesienia o przekroczeniu uprawnień. Będę do tego namawiała mojego klienta – dodaje Daniluk. Mecenas będzie też reprezentować kilka innych ofiar.

źródło: Ekstraklasa.net

Relacja kibiców Hutnika:

Po zebraniu się w naszym źródełku postanowiliśmy wyruszyć na mecz naszego kochanego Bielańskiego Hutniczka, część z nas pojechała samochodami a część komunikacją miejską(około 20 osób) postanowiliśmy spotkać się na stadionie w Wólce Mladzkiej(przy Otwocku).Na miejscu czekała na nas osoba która zaprowadziła nas na tamtejszy stadion(1km drogą przez las). Kiedy doszliśmy na stadion dołączyliśmy do reszty naszych,była wesoła przyjemna atmosfera nawet prezes tamtejszego klubu przyszedł nam pogratulować za doping i atmosferę którą prezentowaliśmy na meczu.Mecz zakończył się dobrym wynikiem 0:2 dla Hutnika.W drodze powrotnej kilka osób zabrało się samochodami.W grupie 12 osób (7 małolatów i 5 dorosłych) wracaliśmy tą samą drogą co przyszliśmy.W środku lasu jesteśmy zatrzymani przez policje w siłach 4 lodów i 3 suk (wypełnionych wąsami po brzegi).Kazali nam się zatrzymać,po zatrzymaniu się momentalnie wybiegli(około 25/30 wąsów)jeden z wybiegających milicjantów krzyknął do nas „czasem nie uciekać bo psa kurwa puszcze”.Jeden z naszych kibiców który zadał pytanie z jakiego powodu zostaliśmy zatrzymani został od razu brutalnie potraktowany przez dowódcze oddziału i pięciu stróżów prawa(w ruch poszedł paralizator,pałki policyjne oraz pałka teleskopowa).POlicja bez żadnych skrupułów katowała naszego kolegę na oczach małolatów (13-16L).Po dwóch minutach bicia bez przerwy naszego kolegi jeden z naszych zwrócił uwagę policjantom „Co wy kurwa robicie ?!” Po tych słowach wąsy wpadły w szał i zaczęły jego tłuc.Gdy któryś z naszych patrzył co oni wyprawiają od razu ZOMO nas straszyło żebyśmy my się tam nie patrzyli ponieważ „skończymy tak samo” te słowa były kierowane też do nie letnich.Skonfiskowali nam telefony oraz dokumenty zaczęli nas przeszukiwać podczas przeszukiwania małolatów policja nieustannie gnębiła psychicznie dzieciaków,leciały obelgi ze strony policji „Warszafka przyjechała”,”Słowiki jebane”,”Chamy jebane” po tych ciepłych słowach od policji najmłodszy od nas się wzruszył (13L) Po czym jeden z policjantów podszedł do niego i krzyknął „baczność co ty kurwa w wojsku nie byłeś” Podczas podnoszenia naszych kolegów (którzy byli nieustannie bici) przenieśli ich za lodówy(żebyśmy nie widzieli jak ich dalej katują).Ten sam policjant od „baczności” Podszedł do dwóch małolatów (16L).I uderzył ich pałką w miejsca intymne po chwili kazał im się rozebrać do naga.Małolaci rozebrali się do majtek a pies na to „Zdejmujcie kurwa gacie”Chłopaki skrępowani tą całą sytuacją nie chcieli ściągnąć majtek po czym jeden wąs uderzył jednego z nich w nogę.Przerażeni tą sytuacją ściągnęli majtki i kazał im robić przysiady.Gdy nic nie znaleźli przy nich to mogli w końcu się ubrać. Mija około 15 minut a my dalej słyszymy wrzaski naszych kolegów co są ofiarami przemocy policyjnej.Po około 25 minutach przestajemy słyszeć krzyki naszych kolegów i słyszeliśmy rozmowy policjantów następująco „Kurwa ale zmęczyłem się tym biciem”,”Uszkodziłem sobie pałkę na tym skurwielu”,”Jestem wkurwiony bo grill mi się już pali i przez tych bydlaków się spóźnię” cały czas leciały w naszą stronę obelgi i groźby mało tego chcieli nam wmówić że przyszliśmy na jakąś ustawkę (Z małolatami na czele -,-)Dwóch naszych kolegów przewieźli na komendę i nie wiemy czy zostali wypuszczeni do tej pory.Dwóch dorosłych którzy byli po alko (3 piwa) wypuścili ich jeden trzeźwy dorosły został i napisał oświadczenie że bierze odpowiedzialność za małolatów itd…Ci dwaj nasi koledzy zadzwoniło do naszego gniazdowego który nie mógł się pojawić na meczu on podzwonił po znajomych z okolic którzy zapewnili by nam żywność itd. i ewentualnie transport do Warszawy na szczęście zdążyliśmy na ostatni autobus.Wróciliśmy szczęśliwie do domów i do tej pory jesteśmy w szoku co się działo w tym lesie.Czy to my jednak jesteśmy bandytami ? Moim zdaniem najwięksi bandyci są w mundurach… AVE HUTNIK
Na załączonym zdjęciu są ci wielcy bandyci czyli my

Tags:


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv