Aktualności

Published on 29 maja, 2014 | by admin

Oświadczenie Stowarzyszenia Kibiców Chojniczanki po meczu z Arką Gdynia

Oświadczenie Stowarzyszenia Kibiców Chojniczanki po meczu z Arką Gdynia

Na meczu Chojniczanka Chojnice – Arka Gdynia doszło do skandalicznej decyzji zakazującej prezentacji opraw meczowych przygotowanych przez kibiców na to spotkanie.

1,5 godziny przed meczem przedstawiciel stowarzyszenia kibiców otrzymał informację, że może być problem z wniesieniem oprawy z powodu rzekomo zawierających zakazane treści. Około godziny przed meczem kibice wbrew przyjętym zasadom pokazali treść i wygląd opraw meczowych prezesowi Chojniczanki Maciejowi Polasikowi i członkowi zarządu Arkadiuszowi Ryczkowi. Nie było co do treści żadnych zastrzeżeń i kibice usłyszeli, że oprawa zostanie wniesiona na stadion. Osoby wchodzące z kartonami z oprawą 40 minut przed meczem po przeszukaniu zamiast na stadion zostały skierowane do punktu depozytowego. Przed meczem nie udało się ustalić kto podjął decyzję o „nie wpuszczeniu” oprawy. Ochroniarze twierdzili różnie, że decyzję podjął prezes klubu Maciej Polasik lub delegat meczowy Marek Wilmański. Obie te osoby jak się okazało po meczu wyraziły zgodę na wniesienie oprawy.
Decyzję o „nie wpuszczeniu” oprawy na mecz podjął kierownik do spraw bezpieczeństwa Andrzej Zalewski z ochrony Taurus z Chełmży.

Mimo nie wniesienia oprawy nie podejmujemy decyzji o opuszczeniu stadionu czy też o zaprzestaniu dopingu dla drużyny. Ranga i stawka tego meczu była taka, że brak dopingu na tym spotkaniu byłby najbardziej niekorzystny dla piłkarzy, którzy w niczym sytuacji nie byli winni. W trakcie pierwszej połowy nie wiszą jedynie flagi na płocie.

Oprawy meczowe, które miały być zaprezentowane na meczu z Arką to była praca kilkunastu osób po kilka godzin dziennie przez ponad tydzień czasu. Sam koszt materiałów użytych do oprawy to około 3000 zł. Praca wykonana przez kibiców była bezinteresowna tylko po to by uświetnić widowisko na trybunach.
Wszystko to zostało zepsute decyzją jednej osoby, która nie potrafiła podać podstawy prawnej swojej decyzji.
Odpowiedź: „nie bo nie” nas nie interesuje. Dlatego jeszcze raz publicznie pytamy kierownika do spraw bezpieczeństwa Andrzeja Zalewskiego:
1. Na jakiej podstawie prawnej (wystarczy podać artykuł z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych lub punkt z regulaminu imprezy masowej na Chojniczance) została podjęta decyzja zakazująca wniesienie malowanej flagi sektorówki i transparentów?
2. Na jakiej podstawie nie mogły być wniesione flagi meczowe (jedna kibiców Chojniczanki i jedna kibiców KP Starogard Gdański)? Flagi te wisiały na meczu Chojniczanka – Miedź Legnica dwa tygodnie wcześniej.
Jeśli uda się odpowiedzieć na te 2 pytania to może też wytłumaczy wygląd jednego z „ochroniarzy” na meczu Chojniczanka – Arka Gdynia?

Dla klubu koszt wynajęcia na tym meczu ochrony to wydatek kilkunastu tysięcy złotych. Dlatego można zadać pytanie czy kompetencje tej ochrony są warte takich pieniędzy, gdy braki w wiedzy o ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych, regulaminie imprezy masowej i zadaniach służby porządkowej są elementarne.
Na tym meczu nic się nie stało, ale czy takie zachowanie „ochrony” czyli przekraczanie swoich uprawnień i nie dopełnianie obowiązków nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa?

Oprawy meczowe na Chojniczance są elementem kibicowania. Zakaz ich wnoszenia i prezentowania jest bezprawny. Jeżeli taka sytuacja się powtórzy klub zmusi kibiców do opuszczeniu stadionu. Tak jak to miało miejsce na meczu z Jarotą Jarocin 10 listopada 2012 roku (wtedy winę ponosił delegat meczowy). Na meczu bez kibiców nic się nie stanie. Tylko czy o to chodzi?

źródło: chojniczanka.pl

Tags: , , , ,


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv