Aktualności

Published on Grudzień 9th, 2014 | by admin

Nie będzie zakazów klubowych ?!

Rzecznik Praw Obywatelskich chce uznania tzw. „zakazu klubowego” za sprzeczny z Konstytucją. Kibice mogą odetchnąć z ulgą? Tak, ale trudno liczyć na zniesienie zakazu w całości…

Od wprowadzenia w 2009 roku instytucja zakazu klubowego budzi poważne wątpliwości. Dotyczą one nie zawsze samego pomysłu i jego zastosowania, co fatalnej konstrukcji przepisu. Przypomnijmy, że zakaz nakładany przez organizatora meczu to narzędzie zbliżone do zakazu orzekanego przez sąd. Jednak prawne podstawy dla takiego instrumentu są wątłe.

Na tyle wątłe, że w maju 2014 Trybunał Konstytucyjny wyrzucił fragment umożliwiający nakładanie zakazu klubowego za niestosowanie się do poleceń opartych na regulaminie imprezy/obiektu. Taki regulamin nie jest bowiem normą prawną i nikt poza organizatorem nie ma kontroli nad jego treścią. To zdaniem Trybunału może sprawić, że wolność kibiców będzie naruszana w sposób pozbawiony nadzoru.

Podobne wątpliwości dotyczą samego zakazu. Nie jest on w pełni ani sankcją administracyjną, ani karną, choć ma znamiona obu rodzajów. Co z tym zrobić? Rzecznik Praw Obywatelskich wysunęła w minionym tygodniu prosty wniosek: Uchylić zakaz klubowy!

Prof. Irena Lipowicz zwróciła się z pismem do Trybunału Konstytucyjnego, by odrzucić w aktualnym brzmieniu cały zakaz klubowy. Chodzi o Art. 14 ust. 1, 1a, 5a ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. W nich określone jest, że klub może nakładać zakaz oraz w jakich imprezach ten zakaz może obowiązywać. Wreszcie, podważane przez RPO zapisy określają możliwość/tryb odwołania od nałożonego zakazu.

Rzecznik argumentuje, że aktualna forma zakazu klubowego „stanowi nadmierne i nieproporcjonalne ograniczenie prawa dostępu do dóbr kultury fizycznej dokonane na podstawie aktów prawa, które nie jest prawem powszechnie obowiązującym”. Realia stosowania zakazów potwierdzają tezę o nieproporcjonalności i arbitralności niektórych decyzji klubów. W Polsce były już orzekane kary indywidualne m.in. za opuszczenie krzesełka bez zgody pracownika służb porządkowych czy za samo znajdowanie się na tej samej trybunie, co sprawca przestępstwa.

RPO wnosi o uchylenie zakazu w terminie 12 miesięcy od rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny.

Zakaz zniknie? Nie, ale się zmieni

Wniosek o uznanie niekonstytucyjności zakazu to dobra wiadomość, ponieważ od 5 lat przepisy są bardzo nieprecyzyjne i umożliwiają luźną interpretację, a w konsekwencji nadużycia. To z kolei umożliwia nakładanie na kibiców kar, od których trudno się odwołać, jeśli są niesprawiedliwe.

Jednocześnie RPO podkreśla w swoim wniosku, że co do zasady zakaz klubowy nie jest złym narzędziem, wymaga jednak znacznie lepszej konstrukcji. Sugerowane modyfikacje dotyczą m.in. zmiany rangi regulaminów stadionu/imprezy. Jeśli regulaminy zamiast dowolnego formowania przez prywatne firmy będą uchwalane w randze np. prawa miejscowego przez samorząd, to będą wiążącą regulacją prawną. Podobnie, jeśli odwołanie od zakazu będzie prowadzone przez sąd administracyjny zamiast prywatnej firmy (a tak proponuje projekt nowelizacji), kolejna wątpliwość zniknie.

Nie jest jednak przesądzone, że wadliwa konstrukcja zapisów zostanie wymieniona na lepszą. W projekcie nowelizacji ustawy posłowie ze specjalnej podkomisji pominęli wskazówki z majowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Zamiast zastosować się do argumentacji TK i poprawić zapis, całkowicie usunęli zakwestionowany fragment. Do tego wprowadzają kolejne nieostre i wątpliwe zapisy, których konstrukcję zmiażdżył w swojej opinii Prokurator Generalny. Nowelizacja jest już po pierwszym czytaniu.

źródło: stadiony.net


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv