Bez kategorii

Published on 24 sierpnia, 2021 | by admin

Kibicowanie to styl życia

Zawsze warto wiedzieć gdzie, kiedy i o której gra nasza ulubiona drużyna. Prawdziwy kibic nie odpuści najważniejszych wydarzeń sportowych. Sportbonusowy pomoże sprawdzić wszystko co najważniejsze związane ze sportem.

               W końcu możemy usiąść na trybunach wspaniałych sportowych obiektów i wspierać naszych ukochanych zawodników. Pandemia mocno pokrzyżowała plany zarówno przy organizacji Euro 2020 oraz Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Imprezy przesunięto na ten rok, ale i tak dla fanów była to wielka niewiadoma. Czy kupować bilety czy może nie ma to większego sensu. Przy Mistrzostwach Europy kupno wejściówek okazało się być zasadne, ponieważ w niektórych krajach takich jak Anglia czy Dania frekwencja i obłożenie trybun mogło być stuprocentowe. Dla fanów był   o to bardzo ważne, bo tak stęsknieni, po tak długiej przerwie zobaczyć swoich idoli to sprawa bezcenna. Jednak też sami piłkarze oraz trenerzy podkreślali jakie jest to dla nich ważne. Jednak słynne powiedzenie, że kibice to dwunasty zawodnik jest prawdą nie do zaprzeczenia. Myślę, że zawodnikom całkowicie inaczej rozgrywa się mecz w ciszy, a inaczej niesieni przez chóralne śpiewy najzagorzalszych kibiców. Anglicy byli przez to na Euro nieco krytykowani, że większość swoich spotkań grali u siebie w kraju. Jeszcze dopuszczalna liczba kibiców z „zewnątrz” była mocno ograniczona. Mimo wszystko złotych medali nie zdobyli, ale do finału doszli.

Nieco inaczej sytuacja wyglądała w Tokio. Niemalże na ostatniej prostej przed rozpoczęciem imprezy, organizatorzy zdecydowali, że kibice nie będą wpuszczani na zawody. Oczywiście spotkało się to z ogromną krytyką, ale Japończycy pozostawali nieugięci. Pierwsze zawody, na które wpuszczony fanów to wyścigi kolarzy torowych. Na welodrom mogło wejść 1800 osób. Był to przełom, ale również tłumaczenie, że akurat w tamtym rejonie nie obowiązywał stan wyjątkowy. Organizatorzy postanowili, że sportowcy nie mogą rywalizować w kompletnej ciszy, dlatego też wprowadzano sztuczny doping z głośników. Nagrano reakcje widowni i odpowiednie osoby były odpowiedzialne za puszczanie reakcji na konkretne wydarzenia. To nie to samo co prawdziwy doping, ale zawsze coś. Sami zawodnicy mieli podobne odczucia jak piłkarze na Euro. Kibice nie raz podnosili ich na duchu, przez co mocniej wierzyli w siebie, a niekiedy potrafili przełamać własne bariery. To mogło nawet kończyć się medalem. Zresztą ile razy słucha się w wywiadach, jak sportowcy dziękują fanom za wspaniały doping.

Wielka impreza to wielkie pieniądze. Nie ma co się oszukiwać, że organizatorzy mocno liczą na zyski ze względy na takie wydarzenia. Kibice wcale się nie sprzeciwiają, a wręcz odwrotnie. Wydają swoje pieniądze, nawet na najdrobniejszy gadżet, tylko po aby mieć pamiątkę na długie lata. Możemy tu mówić o różnych dyscyplinach, ale to jednak piłka nożna zgarnia największą pulę ze sprzedaży akcesoriów. Ogromne kluby to marketing na najwyższym poziomie. Sklepy kibicowskie możemy spotkać zarówno na stadionach, jak w różnych punktach w mieście. A czasami wystarczy jedna gwiazda, aby machina sprzedaży ruszyła pełną parą. Wystarczy przytoczyć sprawę przenosin Leo Messiego z Barcelony do PSG. Spadek sprzedaży koszulek z Katalonii spadła o 80%, a w Paryżu przyjście piłkarza okazało się całkowitym szaleństwem. W ciągu doby sprzedano koszulki z jego nazwiskiem na kwotę 150 milionów euro! Coś niesamowitego. Kibice kochają swoje kluby, a kluby swoich kibiców.


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv