Aktualności

Published on Sierpień 21st, 2013 | by admin

Kibice Polonii o Łomiankach: Zanim kłamstwa staną się „oficjalną prawdą”

Zrzeszeni w Stowarzyszeniu Wielka Polonia kibice przesłali do mediów pismo z opisem tego, co wydarzyło się podczas sobotniego spotkania IV ligi KS Łomianki – Polonia, przerwanego w 38. minucie z powodu zagrożenia, jakie stwarzali kibole Legii.

Reklama: Kibic zakupił broń! Legalnie…

„W odpowiedzi na szereg nieprawdziwych informacji dotyczących niedawnego meczu pomiędzy KS Łomianki i MKS Polonia Warszawa powielanych na łamach mediów oraz absurdalne zarzuty skierowane przeciw drużynie i środowisku kibicowskiemu najstarszego stołecznego klubu, pragniemy sprostować te powtarzane coraz częściej kłamstwa zanim staną się „oficjalną prawdą” – piszą na wstępie przedstawiciele SWP.

Wyjaśniają, dlaczego w ogóle znaleźli się w Łomiankach. Dziwią się też, dlaczego nie zostali wpuszczeni na stadion.

„Stowarzyszenie K6, reprezentujące środowisko kibiców MKS Polonia Warszawa, dwukrotnie zwracało się do organizatora wyjazdowego spotkania z KS Łomianki z prośbą o informacje w sprawie możliwości przyjęcia kibiców gości i ew. ograniczeń ilościowych w tej kwestii. Brak wcześniejszych instrukcji w tym zakresie można było interpretować w jeden sposób: wstęp na mecze KS Łomianki jest niebiletowany, a ilość miejsc równa pojemności stadionu. Ze zdumieniem przyjęliśmy informację o niewpuszczeniu nas na obiekt dopiero w momencie, gdy znajdowaliśmy się pod bramą stadionową na godzinę przed meczem (!). W tym samym czasie po trybunie i płycie boiska biegali chuligani Legii Warszawa niezainteresowani meczem piłkarskim. Co ciekawe, odpowiedź (odmowna) z Urzędu Gminy Łomianki, została przysłana do Stowarzyszenia K6 listem poleconym dwa dni po meczu (!). Stowarzyszenie K6 zabezpieczając się na wypadek złej woli bądź niekompetencji organizatora, z zachowaniem odpowiedniego wyprzedzenia zgłosiło do burmistrza Łomianek dwa zgromadzenia publiczne zlokalizowane na sąsiadujących ze stadionem ulicach, skąd z za ogrodzenia możliwe byłoby śledzenie meczu”.

Kibice odnoszą się też do incydentów, które mieli wywołać w Łomiankach i po przyjeździe na Konwiktorską.

„Stowarzyszenie K6 z rygorem stosowało się do wszelkich zaleceń funkcjonariuszy prawa. Podczas meczu kilka osób samowolnie odpaliło środki pirotechniczne, co spotkało się z natychmiastową reakcją organizatorów zgromadzenia. Podobnie, za sugestią policji, organizatorzy poprosili o opuszczenie dachów autokarów grupę kibiców którzy weszli tam, gdyż był to jedyny punkt, z którego widać było płytę boiska. Pragniemy tym samym podkreślić nienaganną, jeśli nie wzorową postawę naszych kibiców zarówno wobec niesprawiedliwości zaistniałej sytuacji jak i wobec nieustającej prowokacji ze strony kibiców gospodarzy, które nas tego dnia spotkały.

W świetle tych faktów wręcz niewiarygodne jest to, że po spotkaniu przerwanym przez chuliganów Legii Warszawa, niemal połowę zatrzymanych (bo aż 6 z 13!) stanowią kibice Polonii Warszawa. Do ich skandalicznych zatrzymań doszło w Warszawie. Po wielu godzinach przetrzymywania nas w stłoczonych autokarach na parkingu w Łomiankach, gdy temperatura na zewnątrz przekraczała 30 stopni, zezwolono w końcu na nasz powrót na Konwiktorską 6. Kierowcy zatrzymali pojazdy na przystanku i otworzyli drzwi, ale te niespodziewanie zostały zabarykadowane przez kordon policjantów. Funkcjonariusze odmawiali wyjaśnienia tej sytuacji, jak i podania swoich danych, stopnia czy numeru służbowego (…)

W tym samym czasie w autokarach dochodziło do dantejskich scen. Z niewiadomych przyczyn do jednego z zatłoczonych pojazdów, w których znajdowały się również rodziny z małymi dziećmi czy weterani Powstania Warszawskiego, policjanci wpuścili gaz (!). Kibiców próbujących wydostać się na zewnątrz policjanci spałowali, a następnie zatrzymali pod poważnym zarzutem napaści na funkcjonariusza! Kiedy tylko dokonano zatrzymań, jakby nigdy nic wypuszczono wszystkich pozostałych kibiców z autokarów. Odmowę wyjaśnienia przyczyn przetrzymywania nas w autokarach przez przedstawicieli policji i jego konsekwencje traktujemy jako skandaliczną i godną pożałowania prowokację, mającą na celu próbę ratowania policyjnych statystyk po fiasku zapewnienia bezpieczeństwa na obiekcie KS Łomianki i nie pochwyceniu faktycznych sprawców zamieszek – czyli kibiców gospodarzy. Dodatkowo, podczas ww. czynności funkcjonariusze wielokrotnie złamali prawo, co w detalach przedstawiamy w załączniku do naszego oświadczenia”.

Kibice Polonii czują się poszkodowani traktowaniem własnego klubu przez Mazowiecki Związek Piłki Nożnej i ewentualnym wprowadzeniem zakazu wyjazdowego.

„Z ubolewaniem odnotowujemy, że podobne hołdowanie zasadzie ‚Kowal zawinił, Cygana powiesili’ wydaje się wykazywać MPZN. Jego wiceprezes Mirosław Starczewski jako rozwiązanie problemu upatruje możliwy „zakaz wyjazdowy”. Nie chce go jednak zastosować względem lekceważących prawo, opluwających i obrzucających piłkarzy, ciskających cegłówki w stronę fanów drużyny przeciwnej, wbiegających na boisko i wygrażających zawodnikom gości kibicom gospodarzy. Chce go zastosować wobec… kibiców Polonii Warszawa, uzasadniając to stwierdzeniem, że sama ich obecność „może sprowokować wszczynanie awantur przez kibiców gospodarzy”. (…). Brzmi to absurdalnie, ale skoro w zeszłym sezonie nie wpuszczono nas na obiekt Legii Warszawa ‚w obawie o zachowanie kibiców Legii’, nie będzie to dla nas nowość. Wszystko to odbywa się pod szlachetnym hasłem ‚walki ze stadionowym bandytyzmem’ – tyle że karze się nie bandytów, a tych kibiców, do których zachowania nie można mieć większych zastrzeżeń. Podjęcie po meczu w Łomiankach przez MZPN jakichkolwiek działań godzących w kibiców Polonii Warszawa będzie rażącą niesprawiedliwością, nad którą w żadnym wypadku nie przejdziemy do porządku dziennego” – piszą kibice Polonii.

Tags: , , , ,


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv