Published on 11 grudnia, 2013 | by admin

Czy czerwcowy Mundial zakłócą bitwy chuliganów?!

Tylko w tym roku wokół brazylijskich stadionów zginęło 30 osób. Po kolejnej bitwie chuliganów FIFA zapewniła, że mundial będzie bezpieczny, ale socjologowie alarmują, że sytuacja jest coraz gorsza.

Reklama: Zbuduj masę mięśniową !

20 lat gram w piłkę i nigdy czegoś takiego nie przeżyłem – mówił Luiz Alberto z Atlético Paranaense. Niedzielny mecz jego zespołu z Vasco da Gama przerwali chuligani. Okładali się pięściami i metalowymi rurkami, trzy osoby w stanie ciężkim trafiły do szpitala. Jedna ma pękniętą czaszkę. – Widziałem leżącego, nieruszającego się kibica. Nie mógł nic zrobić, ale wciąż był bity. Uderzali go przez 10 minut. I nikt nic nie zrobił – mówił.

Była to ostatnia kolejka ligi. Klub z Paranaense starał się o miejsce dające grę w Copa Libertadores (odpowiednik Ligi Mistrzów), Vasco musiało wygrać, by uchronić się przed spadkiem. Bitwa wybuchła w 17. minucie, niedługo po golu ekipy z Paranaense. Mecz przerwano na ponad godzinę, na pomoc rannym wezwano helikopter. Policjanci użyli gazu łzawiącego i broni gładkolufowej. Największa brazylijska sportowa gazeta „Lance” w poniedziałek na pierwszej stronie zamieściła czarno-białe logo mundialu. – Kraj futbolu nie może dłużej pozwalać na przemoc na stadionach – grzmiała prezydent Brazylii Dilma Rousseff, a Andrei Rodrigues z ministerstwa sprawiedliwości obiecywał, że na MŚ takich scen nie zobaczymy. Bezpieczeństwo podczas turnieju zagwarantowała też FIFA.

I faktycznie jest mało prawdopodobne, by czerwcowy turniej zakłóciły bitwy chuliganów (w Joinville, gdzie doszło do niedzielnych zamieszek, mundial rozgrywany nie będzie). Stadiony wypełnią wówczas kibice z całego świata, ci sprawiający kłopoty najczęściej takimi imprezami się nie interesują. Przemocy z brazylijskich trybun MŚ jednak nie wyeliminują. – Sytuacja zmienia się na gorsze. W ostatnich pięciu, sześciu latach na stadionach było spokojnie, problemy mieliśmy tylko wokół nich. Ostatnio przemoc wróciła na trybuny – mówi Mauricio Murad, socjolog z Rio de Janeiro zajmujący się piłkarskim chuligaństwem.

W lutym na stadionie w Boliwii raca rzucona przez kibola w szaliku brazylijskiego Corinthians zabiła 14-letniego kibica San José.

W sierpniu, na stadionie Mané Garrincha, gdzie odbędzie się siedem meczów mundialu (w tym spotkanie o trzecie miejsce), doszło do bitwy na meczu Vasco – Corinthians.

W październiku, po bójce kiboli S~ao Paulo i Corinthians z policją „Lance” nazwała chuliganów „gangsterami przebranymi za kibiców” i żądała od władz bardziej zdecydowanych działań. „Lance” podała, że w ostatnim ćwierćwieczu w kibolskich bitwach zginęły 234 osoby.

Nawrót przemocy Brazylijczycy tłumaczą także przygotowaniami do MŚ. Przez budowę stadionów kluby grają na rezerwowych, przestarzałych obiektach, gdzie trudniej zapewnić bezpieczeństwo. – Przenosiny na nowe nie poprawią sytuacji. Potrzebujemy policji przygotowanej do zapobiegania zamieszkom i ich tłumienia oraz edukowania kibiców. Tylko to może coś zmienić – uważa Murad.

W Paranaense funkcjonariuszy w ogóle nie było. Przyjechali dopiero, gdy ochrona przestała panować nad sytuacją. – To prywatna impreza, na której o bezpieczeństwo powinna zadbać prywatna firma wynajęta przez Atlético. My jesteśmy odpowiedzialni za to, co dzieje się poza stadionem – tłumaczył rzecznik policji. Prezydent Rousseff zapowiedziała już, że funkcjonariusze będą obecni na meczach ligowych.

Według Murada największym problemem jest jednak to, że winni chuligańskich wybryków zbyt często unikają kary. Policja ma problemy ze zidentyfikowaniem tych, którzy łamią prawo, zazwyczaj karane są tylko kluby. W tym roku zespoły z pierwszej i drugiej ligi brazylijskiej zapłaciły w sumie 134 tys. dol. grzywny, 17 razy sądy decydowały, by mecze odbywały się bez udziału publiczności.

Źródło: sport.pl

Tags: , , , , , , ,


About the Author



Back to Top ↑

frivfrivfriv